- Wiązanie peptydowe to wiązanie amidowe (-CO-NH-) powstające w reakcji kondensacji grupy karboksylowej jednego aminokwasu z grupą aminową drugiego, z odłączeniem jednej cząsteczki wody.
- Z powodu rezonansu wiązanie C-N ma częściowy charakter wiązania podwójnego: jest krótsze niż typowe wiązanie pojedyncze, praktycznie nie obraca się i utrzymuje sześć atomów w jednej płaszczyźnie.
- W białkach dominuje konfiguracja trans, a nieliczne wiązania w konfiguracji cis dotyczą głównie reszt poprzedzających prolinę.
- Każdy łańcuch peptydowy ma kierunek: wolną grupę aminową na N-końcu i wolną grupę karboksylową na C-końcu, a sekwencję zapisuje się od N do C.
- Wiązanie peptydowe jest chemicznie trwałe w wodzie, ale proteazy przyspieszają jego hydrolizę o wiele rzędów wielkości, dlatego większość peptydów przyjętych doustnie jest trawiona przed wchłonięciem.
- Synteza peptydów w fazie stałej (metoda Merrifielda, Nagroda Nobla 1984) pozwala tworzyć wiązania peptydowe krok po kroku na nośniku stałym.
- Modyfikacje takie jak amidacja C-końca, cyklizacja czy wprowadzenie aminokwasów D służą zwiększeniu oporności na proteazy. Ta treść ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie jest poradą medyczną.
Czym jest wiązanie peptydowe?
Wiązanie peptydowe to kowalencyjne wiązanie amidowe, które łączy grupę karboksylową jednego aminokwasu z grupą aminową kolejnego, z jednoczesnym odłączeniem cząsteczki wody. Jest to element konstrukcyjny każdego peptydu i każdego białka: łańcuch aminokwasów to po prostu uporządkowana seria takich wiązań.
Z punktu widzenia chemii organicznej wiązanie peptydowe nie jest niczym egzotycznym: to zwykły amid, czyli grupa -CO-NH-. W biochemii używa się jednak nazwy osobnej, ponieważ ten konkretny amid pojawia się w szczególnym kontekście, czyli między dwiema resztami aminokwasowymi, i ma konsekwencje strukturalne, których nie ma przeciętny amid w laboratoryjnej probówce.
Warto od razu rozróżnić dwa pojęcia, które często się mieszają. Mówiąc o wiązaniu peptydowym w wąskim sensie, mamy w myśli pojedyncze wiązanie C-N między atomem węgla grupy karbonylowej i atomem azotu grupy aminowej. Mówiąc o grupie peptydowej (albo jednostce peptydowej), mamy w myśli całą sztywną płytkę złożoną z sześciu atomów: dwóch węgli alfa, węgla karbonylowego, tlenu, azotu i związanego z nim wodoru. To ta większa jednostka odpowiada za geometrię szkieletu białka.
Liczby pomagają wyobrazić sobie skalę. Najprostszy możliwy dipeptyd, glicyloglicyna (Gly-Gly), ma wzór C₄H₈N₂O₃ i masę cząsteczkową 132,12 g/mol, podczas gdy dwie wolne glicyny sumują się do 150,14 g/mol. Różnica, czyli 18,02 g/mol, to dokładnie masa odłączonej cząsteczki wody. Ta sama arytmetyka obowiązuje w peptydzie piętnastoaminokwasowym i w białku zbudowanym z tysiąca reszt.
Jeśli dopiero zaczynasz, warto najpierw przeczytać podstawy w artykule czym jest peptyd, a definicje techniczne sprawdzać w glosariuszu peptydów.
Jak powstaje wiązanie peptydowe?
Wiązanie peptydowe powstaje w reakcji kondensacji, nazywanej też reakcją dehydratacji. Grupa karboksylowa (-COOH) pierwszego aminokwasu reaguje z grupą aminową (-NH₂) drugiego. Z grupy karboksylowej odchodzi grupa hydroksylowa, z grupy aminowej odchodzi atom wodoru, oba fragmenty łączą się w cząsteczkę wody, a między węglem i azotem powstaje nowe wiązanie.
Ta reakcja nie zachodzi spontanicznie w szklance wody, i to jest kluczowe dla zrozumienia całej biochemii białek. Kondensacja dwóch wolnych aminokwasów jest termodynamicznie niekorzystna w środowisku wodnym, ponieważ woda jest produktem reakcji i jednocześnie rozpuszczalnikiem obecnym w ogromnym nadmiarze. Aby wiązanie powstało, grupa karboksylowa musi być najpierw aktywowana, czyli przekształcona w formę o wyższej energii.
W komórce tę aktywację wykonuje aparat translacyjny. Każdy aminokwas zostaje najpierw przyłączony do swojego tRNA przez syntetazę aminoacylo-tRNA, z wykorzystaniem energii z ATP. Powstały ester aminoacylo-tRNA jest formą aktywowaną, a rybosom, a dokładniej jego centrum peptydylotransferazy zbudowane z RNA, katalizuje atak grupy aminowej kolejnego aminokwasu na ten ester. Łańcuch rośnie zawsze w jednym kierunku, od N-końca do C-końca.
W laboratorium chemik robi funkcjonalnie to samo, tylko innymi środkami. Grupę karboksylową aktywuje się odczynnikami sprzęgającymi, które zamieniają ją w ester aktywny lub pochodną reaktywną wobec amin. Niezależnie od drogi, zasada pozostaje ta sama: najpierw podnieś energię grupy karboksylowej, potem pozwól grupie aminowej zaatakować.
Kolejność ma znaczenie absolutne. Gly-Ala i Ala-Gly zawierają te same dwa aminokwasy i to samo pojedyncze wiązanie peptydowe, ale są dwiema różnymi substancjami, o różnej geometrii i różnych właściwościach. To dlatego sekwencja, a nie tylko skład, decyduje o tym, jak działają peptydy.
Jak wygląda wiązanie peptydowe? Schemat słowny
Ponieważ chemiczne rysunki bywają trudne do odczytania, poniżej znajduje się opis słowny, który można odtworzyć na kartce papieru.
Krok 1: dwa aminokwasy przed reakcją. Narysuj dwa bloki obok siebie. Blok lewy: H₂N-CH(R₁)-COOH. Blok prawy: H₂N-CH(R₂)-COOH. Litera R oznacza łańcuch boczny, czyli to, co odróżnia glicynę od leucyny czy lizyny. Węgiel oznaczony CH to węgiel alfa, punkt, w którym spotykają się grupa aminowa, grupa karboksylowa, atom wodoru i łańcuch boczny.
Krok 2: usuwana woda. Zakreśl grupę OH z grupy -COOH bloku lewego oraz jeden atom H z grupy -NH₂ bloku prawego. Te trzy atomy odchodzą razem jako H₂O.
Krok 3: produkt. Zapisz łańcuch ciągły: H₂N-CH(R₁)-CO-NH-CH(R₂)-COOH. Fragment -CO-NH- w środku jest wiązaniem peptydowym. Po lewej stronie została wolna grupa aminowa, czyli N-koniec. Po prawej wolna grupa karboksylowa, czyli C-koniec.
Krok 4: płaska płytka. Obrysuj prostokątem sześć atomów: węgiel alfa pierwszej reszty, węgiel karbonylowy, tlen karbonylowy, azot, wodór przy azocie oraz węgiel alfa drugiej reszty. Te sześć atomów leży praktycznie w jednej płaszczyźnie. Tlen i wodór przy azocie wskazują w przeciwne strony, co odpowiada konfiguracji trans.
Łańcuch peptydowy można więc wyobrazić sobie jako sznur sztywnych płaskich płytek połączonych przegubami na węglach alfa. Płytki się nie zginają, obracają się tylko przeguby. Ta prosta obserwacja jest punktem wyjścia dla całego opisu zwijania białek, w tym dla kątów torsyjnych phi i psi używanych na wykresie Ramachandrana.
Dlaczego wiązanie peptydowe jest płaskie i sztywne?
Odpowiedź brzmi: rezonans. Wolna para elektronowa atomu azotu nie pozostaje zlokalizowana przy azocie, lecz jest częściowo delokalizowana w stronę grupy karbonylowej. W efekcie wiązanie C-N nie jest czystym wiązaniem pojedynczym, a wiązanie C=O nie jest czystym wiązaniem podwójnym. Rzeczywista struktura jest mieszaniną obu opisów, w której wiązanie C-N ma istotny częściowy charakter wiązania podwójnego.
Konsekwencje są wymierne. Wiązanie C-N w grupie peptydowej jest zauważalnie krótsze niż typowe wiązanie pojedyncze węgiel-azot w aminie (około 1,33 Å wobec około 1,45 Å), a wiązanie C=O jest nieco dłuższe niż w typowym ketonie. Przede wszystkim jednak rotacja wokół wiązania C-N wymaga rozerwania delokalizacji, co wiąże się z wysoką barierą energetyczną. W praktyce oznacza to, że przy temperaturze ciała wiązanie peptydowe nie obraca się swobodnie.
Brak swobodnej rotacji wymusza płaskość. Kąt torsyjny wokół wiązania C-N, oznaczany grecką literą omega, przyjmuje w zasadzie dwie wartości: około 180 stopni (konfiguracja trans) albo około 0 stopni (konfiguracja cis). Analizy struktur krystalicznych pokazują jednak, że idealna płaskość jest przybliżeniem: realne wiązania peptydowe odchylają się od płaszczyzny o kilka stopni, a odchylenia te nie są przypadkowym szumem pomiarowym, lecz zależą od lokalnego otoczenia reszty (MacArthur i Thornton, 1996).
Niemal wszystkie wiązania peptydowe w białkach są w konfiguracji trans, czyli z tlenem karbonylowym i wodorem amidowym skierowanymi w przeciwne strony. Powód jest prosty: w konfiguracji cis dwa łańcuchy boczne znalazłyby się blisko siebie i zderzałyby się sterycznie. Wyjątkiem jest prolina, której azot jest wbudowany w pierścień, co zmniejsza różnicę energii między formami. Analiza struktur białkowych wykazała, że rzadkie wiązania cis dotyczą przede wszystkim reszt poprzedzających prolinę, a wiązania cis z udziałem innych aminokwasów są wyjątkowo nieliczne (Pal i Chakrabarti, 1999).
Sztywność ma głęboki sens biologiczny. Gdyby każde wiązanie w szkielecie obracało się swobodnie, przestrzeń możliwych konformacji białka byłaby tak ogromna, że powtarzalne zwijanie się do jednej struktury byłoby praktycznie niemożliwe. Płaskie grupy peptydowe redukują liczbę stopni swobody i jednocześnie dostarczają donora wiązania wodorowego (N-H) oraz akceptora (C=O), ustawionych w stałej geometrii. To one tworzą regularną siatkę wiązań wodorowych helisy alfa i arkusza beta.
Co oznaczają N-koniec i C-koniec?
Każde wiązanie peptydowe zużywa jedną grupę aminową i jedną grupę karboksylową. W łańcuchu liniowym zostają więc dokładnie dwie grupy niezużyte, po jednej na każdym końcu. N-koniec (koniec aminowy) to ten, na którym została wolna grupa -NH₂. C-koniec (koniec karboksylowy) to ten, na którym została wolna grupa -COOH.
Z tego wynika uniwersalna konwencja zapisu: sekwencję peptydu zapisuje się zawsze od N-końca po lewej do C-końca po prawej. Gdy czytasz sekwencję peptydu badawczego, na przykład piętnastoaminokwasową sekwencję BPC-157, pierwsza wymieniona reszta jest resztą N-końcową. Ta sama konwencja odpowiada kierunkowi, w którym rybosom buduje łańcuch, a także kierunkowi, w którym czyta się kodony mRNA.
Końce nie są obojętne chemicznie i nie są obojętne biologicznie. W fizjologicznym pH grupa aminowa N-końca jest sprotonowana i nosi ładunek dodatni, a grupa karboksylowa C-końca jest zdysocjowana i nosi ładunek ujemny. Peptyd ma więc dwa ładunki, których nie ma w środku łańcucha, co wpływa na jego rozpuszczalność, punkt izoelektryczny i zachowanie w chromatografii.
Co ważniejsze, oba końce są naturalnymi punktami ataku enzymów. Aminopeptydazy odcinają reszty od N-końca, a karboksypeptydazy od C-końca. Wiele strategii stabilizacji peptydów polega właśnie na zablokowaniu tych dwóch pozycji, co opisujemy w dalszej części artykułu.
Warto zauważyć, że nie każdy peptyd ma dwa wolne końce. Peptydy cykliczne, w których C-koniec jest połączony wiązaniem peptydowym z N-końcem, nie mają ich wcale. Nie ma w nich grupy, od której egzopeptydaza mogłaby rozpocząć pracę, co częściowo wyjaśnia ich odporność na degradację.
Czym różni się peptyd od polipeptydu i białka?
Granice między tymi terminami są konwencjonalne, nie fizyczne. Wiązanie peptydowe w dipeptydzie i wiązanie peptydowe w białku liczącym tysiąc reszt są dokładnie takie same. Różnica dotyczy długości łańcucha oraz, co ważniejsze, konsekwencji, jakie ta długość ma dla struktury.
Najczęściej stosowana w literaturze konwencja wygląda następująco.
| Termin | Liczba reszt aminokwasowych | Typowa cecha |
|---|---|---|
| Dipeptyd, tripeptyd, oligopeptyd | 2 do około 20 | Jedno do kilkunastu wiązań peptydowych, zwykle brak stabilnej struktury trzeciorzędowej |
| Peptyd | zwykle 2 do 50 | Elastyczny łańcuch, często wiele współistniejących konformacji |
| Polipeptyd | powyżej około 50 | Termin opisujący łańcuch jako taki, niezależnie od jego zwinięcia |
| Białko | zwykle powyżej 50 | Jeden lub więcej polipeptydów zwiniętych w zdefiniowaną strukturę funkcjonalną |
Żadna z tych liczb nie jest progiem przyrodniczym. Insulina ma 51 reszt w dwóch łańcuchach i powszechnie nazywa się ją białkiem, choć mieści się dokładnie na granicy. Glutation ma trzy reszty i nikt nie nazwie go białkiem. Praktyczna reguła jest taka: jeśli łańcuch jest dość długi, by zwinąć się w stabilny, powtarzalny kształt z hydrofobowym rdzeniem, mówimy o białku. Jeśli jest zbyt krótki i pozostaje w dużej mierze elastyczny, mówimy o peptydzie.
Jest też rozróżnienie czysto językowe. Słowo polipeptyd odnosi się do łańcucha kowalencyjnego, czyli do ciągu wiązań peptydowych. Słowo białko odnosi się do funkcjonalnej całości, która może składać się z kilku łańcuchów polipeptydowych, zawierać grupy prostetyczne, jony metali lub reszty cukrowe. Hemoglobina to jedno białko zbudowane z czterech łańcuchów polipeptydowych.
Dla czytelnika zainteresowanego peptydami badawczymi ta różnica ma praktyczny skutek: krótkie peptydy mają na ogół znacznie krótszy czas przebywania w krążeniu niż duże białka, co szerzej omawiamy w przewodniku o okresie półtrwania peptydów.
Jak wiązanie peptydowe zostaje rozerwane?
Rozerwanie wiązania peptydowego to hydroliza, czyli dokładne odwrócenie reakcji kondensacji: cząsteczka wody zostaje przyłączona, wiązanie C-N pęka, a produkty odzyskują grupę karboksylową i grupę aminową.
Tu pojawia się paradoks, który warto zrozumieć. Hydroliza wiązania peptydowego jest termodynamicznie korzystna, czyli produkty mają niższą energię swobodną niż substraty. Jednocześnie jest ona kinetycznie niezwykle powolna: bariera energetyczna jest tak wysoka, że niekatalizowane rozpadanie się wiązania peptydowego w obojętnym pH i temperaturze pokojowej zachodzi w skali szacowanej na setki lat. To właśnie dlatego białka mogą istnieć w wodnym środowisku komórki, a kolagen z kopalnych kości daje się czasem analizować po tysiącach lat.
Tę barierę obniżają proteazy (zwane też peptydazami lub enzymami proteolitycznymi). Są one jedną z największych i najlepiej zbadanych grup enzymów, klasyfikowanych według chemii centrum katalitycznego na proteazy serynowe, cysteinowe, treoninowe, asparaginowe i metaloproteazy (López-Otín i Bond, 2008). Niezależnie od mechanizmu robią to samo: stabilizują stan przejściowy hydrolizy i przyspieszają reakcję o wiele rzędów wielkości, z lat do milisekund.
Proteazy nie są przypadkowe. Dzieli się je na endopeptydazy, które cięć dokonują wewnątrz łańcucha, oraz egzopeptydazy, które odcinają reszty od końców. Mają też preferencje sekwencyjne: trypsyna cięć dokonuje po argininie i lizynie, chymotrypsyna po dużych resztach aromatycznych, pepsyna działa w silnie kwaśnym pH żołądka. Te preferencje są narzędziem pracy w proteomice i jednocześnie wyjaśniają, dlaczego pewne sekwencje są bardziej wrażliwe niż inne.
Z tego wynika najczęściej zadawane pytanie praktyczne: dlaczego większość peptydów przyjętych doustnie nie działa tak, jak podane inną drogą. Przewód pokarmowy jest zaprojektowany właśnie do hydrolizy wiązań peptydowych. Pepsyna w żołądku, trypsyna, chymotrypsyna i karboksypeptydazy w jelicie cienkim oraz peptydazy rąbka szczoteczkowego rozkładają łańcuchy do aminokwasów oraz di- i tripeptydów, które dopiero są wchłaniane przez transportery. Do tego dochodzi bariera przepuszczalności: cząsteczki peptydowe są duże, polarne i słabo przenikają przez nabłonek jelita. Opracowanie doustnej postaci semaglutydu wymagało zastosowania wzmacniacza wchłaniania i znacznie wyższych dawek niż droga pozajelitowa, co dobrze ilustruje skalę problemu (Drucker, 2020). Temat rozwijamy w artykule o biodostępności peptydów doustnych.
Jak tworzy się wiązania peptydowe w laboratorium?
Chemiczna synteza peptydów rozwiązuje trzy problemy jednocześnie: trzeba aktywować grupę karboksylową, nie dopuścić do reakcji w niewłaściwych miejscach i po każdym kroku usunąć nadmiar odczynników. Rozwiązaniem, które zdefiniowało całą dziedzinę, jest synteza peptydów w fazie stałej (SPPS).
Metodę opisał Robert Bruce Merrifield w 1963 roku w pracy przedstawiającej syntezę tetrapeptydu na nierozpuszczalnym nośniku polimerowym. Pomysł był prosty i w tym sensie elegancki: zamiast prowadzić reakcje w roztworze i oczyszczać produkt po każdym etapie, przywiąż rosnący łańcuch do stałej żywicy. Wtedy po każdym kroku wystarczy przemyć żywicę rozpuszczalnikiem, by usunąć wszystko, co nie jest przywiązane. Merrifield otrzymał za to Nagrodę Nobla w dziedzinie chemii w 1984 roku.
Cykl syntezy powtarza się dla każdej dodawanej reszty i składa się z czterech operacji. Po pierwsze, odblokowanie: usunięcie czasowej grupy ochronnej z grupy aminowej ostatniej przyłączonej reszty. Po drugie, przemycie. Po trzecie, sprzęganie: dodanie kolejnego aminokwasu, którego grupa karboksylowa jest aktywowana odczynnikiem sprzęgającym, a grupa aminowa i wrażliwe łańcuchy boczne pozostają zabezpieczone. Po czwarte, kolejne przemycie. Na końcu następuje odcięcie peptydu od żywicy i usunięcie wszystkich grup ochronnych.
Łańcuch rośnie przy tym od C-końca do N-końca, czyli odwrotnie niż w rybosomie: pierwsza reszta przywiązana do żywicy to reszta C-końcowa. Stosuje się dwie główne strategie grup ochronnych, oznaczane skrótami Boc i Fmoc, z których chemia Fmoc dominuje dziś w praktyce, ponieważ pozwala uniknąć silnych kwasów na etapie odblokowania.
Ta architektura procesu dała się zautomatyzować, co było jej najważniejszą konsekwencją: dzisiejsze syntezatory wykonują cykle bez udziału człowieka. Ma ona jednak nieusuwalne ograniczenie arytmetyczne. Wydajność całkowita jest iloczynem wydajności poszczególnych cykli, więc nawet 99 procent na cykl daje przy stu resztach około 37 procent produktu docelowego, a resztę stanowią łańcuchy skrócone i inne zanieczyszczenia. Dlatego długie łańcuchy zwykle wytwarza się rekombinacyjnie albo przez ligację fragmentów, a dla peptydów syntetycznych analityka czystości, czyli HPLC i spektrometria mas, jest równie istotna jak sama synteza (Wang i wsp., 2022).
Dlaczego niektóre peptydy badawcze są modyfikowane?
Naturalny peptyd jest z punktu widzenia farmakologii trudnym materiałem. Jest szybko hydrolizowany przez proteazy obecne w osoczu, tkankach i przewodzie pokarmowym, słabo przenika przez błony i jest szybko usuwany przez nerki. W rezultacie okres półtrwania wielu niemodyfikowanych peptydów w krążeniu liczy się w minutach (Di, 2015; Fosgerau i Hoffmann, 2015). Modyfikacje chemiczne są odpowiedzią na te konkretne słabości, a nie sposobem na zwiększenie samej aktywności.
Amidacja C-końca polega na zamianie wolnej grupy karboksylowej (-COOH) na grupę amidową (-CONH₂). Osiąga to dwie rzeczy naraz: usuwa ładunek ujemny na końcu łańcucha i likwiduje strukturę, którą karboksypeptydazy rozpoznają jako punkt startowy. Co istotne, amidacja nie jest wyłącznie sztuczką laboratoryjną: wiele naturalnych hormonów peptydowych jest amidowanych na C-końcu w drodze enzymatycznej obróbki potranslacyjnej, a u części z nich amid jest wymagany do wiązania z receptorem. Analogicznie, acetylacja N-końca blokuje drugi koniec przed aminopeptydazami.
Cyklizacja idzie dalej. Połączenie końców łańcucha wiązaniem peptydowym (cyklizacja head-to-tail), mostkiem disiarczkowym albo innym łącznikiem usuwa wolne końce i jednocześnie ogranicza elastyczność cząsteczki. Oba efekty zwiększają oporność na proteolizę, a dodatkowo zmniejszenie liczby dostępnych konformacji może poprawić powinowactwo do celu, ponieważ cząsteczka traci mniej entropii przy wiązaniu. Makrocyklizacja jest dziś jedną z podstawowych strategii w rozwoju peptydów terapeutycznych (Zorzi, Deyle i Heinis, 2017).
Aminokwasy D wykorzystują stereospecyficzność enzymów. Proteazy wyewoluowały do rozpoznawania reszt L, które występują w białkach, i w większości nie potrafią efektywnie ciąć wiązań przy resztach o konfiguracji D. Zamiana jednej lub kilku kluczowych reszt na ich odbicia zwierciadlane może więc znacząco wydłużyć czas życia peptydu. Cena jest oczywista: zmiana stereochemii zmienia też kształt cząsteczki, więc może osłabić lub znieść wiązanie z receptorem. Pokrewne podejścia to N-metylacja azotu amidowego oraz podstawienie wrażliwej reszty jej nienaturalnym analogiem.
Oddzielną kategorię stanowią modyfikacje, które nie chronią wiązań peptydowych, lecz zmieniają los cząsteczki w organizmie: przyłączenie łańcucha glikolu polietylenowego (PEGylacja) zwiększa masę hydrodynamiczną i spowalnia filtrację kłębuszkową, a przyłączenie łańcucha lipidowego umożliwia odwracalne wiązanie z albuminą.
Zastrzeżenie: ten artykuł ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie zawiera dawek, schematów ani protokołów stosowania. Większość peptydów opisywanych jako badawcze nie jest zatwierdzona przez FDA ani EMA do stosowania u ludzi, a ich status prawny różni się w zależności od jurysdykcji. Wiele dostępnych danych pochodzi z badań przedklinicznych, których wyników nie można bezpośrednio przenosić na człowieka. W sprawach zdrowia należy skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą.
Polecane produkty
Peptydy badawcze wybrane ze względu na jakość i czystość:
GHK-Cu
Peptyd anti-aging
Sprawdź swoją wiedzę
Szybki quiz · 6 pytań
Peptide Lab: darmowy kalkulator i tracker
Oblicz rekonstytucję, śledź peptydy i iniekcje. Za darmo, bez karty.
Często zadawane pytania
Czy wiązanie peptydowe to to samo co wiązanie amidowe?
Ile cząsteczek wody odłącza się przy tworzeniu peptydu?
Dlaczego wiązanie peptydowe nie może się swobodnie obracać?
Co oznaczają konfiguracje trans i cis wiązania peptydowego?
Dlaczego peptydy przyjęte doustnie są trawione?
Czy wiązanie peptydowe można rozerwać bez enzymów?
Dlaczego niektóre peptydy badawcze zawierają aminokwasy D lub są cykliczne?
Czy amidacja C-końca to modyfikacja sztuczna?
Źródła
- Pal D, Chakrabarti P (1999). Cis peptide bonds in proteins: residues involved, their conformations, interactions and locations. Journal of Molecular Biology 294(1):271-288 (PMID 10556045).
- MacArthur MW, Thornton JM (1996). Deviations from planarity of the peptide bond in peptides and proteins. Journal of Molecular Biology 264(5):1180-1195 (PMID 9000639).
- Merrifield RB (1963). Solid Phase Peptide Synthesis. I. The Synthesis of a Tetrapeptide. Journal of the American Chemical Society 85(14):2149-2154.
- López-Otín C, Bond JS (2008). Proteases: multifunctional enzymes in life and disease. Journal of Biological Chemistry 283(45):30433-30437 (PMID 18650443).
- Drucker DJ (2020). Advances in oral peptide therapeutics. Nature Reviews Drug Discovery 19(4):277-289 (PMID 31848464).
- Di L (2015). Strategic approaches to optimizing peptide ADME properties. The AAPS Journal 17(1):134-143 (PMID 25366889).
- Zorzi A, Deyle K, Heinis C (2017). Cyclic peptide therapeutics: past, present and future. Current Opinion in Chemical Biology 38:24-29 (PMID 28249193).
- Wang L, Wang N, Zhang W, Cheng X, Yan Z, Shao G, Wang X, Wang R, Fu C (2022). Therapeutic peptides: current applications and future directions. Signal Transduction and Targeted Therapy 7:48.
- Fosgerau K, Hoffmann T (2015). Peptide therapeutics: current status and future directions. Drug Discovery Today 20(1):122-128.
- Nelson DL, Cox MM (2021). Lehninger Principles of Biochemistry (rozdziały o aminokwasach, peptydach i strukturze białek). Macmillan Learning, wydanie 8.